Alaska

Łosie na Alasce - Zwierzęta Alaski

Damian H

Pamiętacie motyw spokojnie spacerującego masywnego łosia w serialu Przystanek Alaska? Zastanawialiście się kiedyś czy tak to rzeczywiście wygląda na Alasce? Czy łosie wędrują ulicami miasteczek i zaglądają do ogródków mieszkańców? Czy łosie potrafią się wkurzyć? Gdzie można je bezpiecznie obserwować?

Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się z tego wpisu. Zapraszam do krótkiej lektury.

Elizabeth
& Damian

Cześć! Pozdrawiamy Was z dalekiej Alaski, która od kilku lat jest naszym domem. Rozgośćcie się i dajcie znać jak możemy Wam pomóc.

Łosiowy słowniczek - przydatne terminy

  • kłęb - najwyżej wysunięty fragment grzbietu,
  • możdżeń - wyrostek kości czołowej czaszki, z którego wyrasta poroże
  • łopaty - szerokie poroże u samców
  • bukowisko - okres godowy
  • ruja - faza płodności samic
  • łosza lub klępa - samica łosia
  • byk - samiec łosia
  • łoszaki - cielaki łosia
  • stękanie - ryk łosia
  • z ang. dewlap - skóra zwisająca z szyi łosia (której funkcja wciąż nie jest znana w 100%)

Alaska Moose, czyli łoś alaskański 

Na Alasce występują łosie alaskańskie (Alces alces gigas) określane także Alaska Moose czy Yukon Moose, jak nazywa się je na terenie Kanady. Występują one praktycznie na obszarze całego stanu (nie znajdziemy ich tylko w części Alaski południowo-wschodniej) i tłumnie zamieszkują także rejony o największym zagęszczeniu ludzi. Z tego powodu nasze drogi często się krzyżują. 

DSC04293.jpg

Łosie alaskańskie to wraz z łosiami kamczackimi największy podgatunek łosia na świecie. Ich rozmiary są naprawdę imponujące. Byki często przekraczają nawet dwa metry wysokości, a waga najbardziej masywnych samców może sięgać nawet jednej tony. To niezwykle silne i imponujące zwierzę, z którym nie należy zadzierać. 

Zgodnie z informacjami z Alaska Department of Fish and Game populację łosia na Alasce szacuje się na nawet 200 tysięcy osobników. Łosie nie są na Alasce gatunkiem zagrożonym. Każdego roku odbywają się na Alasce popularne polowania, dzięki którym mieszkańcy mogą zaopatrzyć się w świeże mięso. Jeden duży samiec zapewnia ponad 200 kilogramów mięsa, co przekłada się na duże oszczędności dla licznych rodzin w stanie. Każdego roku na Alasce upolowanych zostaje dobrych kilka tysięcy zwierząt, z których większość trafia do lokalnych mieszkańców, a część także do myśliwych spoza stanu.

Cenione rosochy

To, co często przyciąga myśliwych spoza Alaski są rosochy, czyli imponujące poroże łosi. Byki występujące na Alasce mogą pochwalić się największym porożem w całej Ameryce Północnej, które potrafi mieć rozmiar prawie dwóch metrów i wagę nawet 40 kilogramów. Największy rozmiar poroże osiąga, gdy łoś ma od 6 - 12 lat.

DSC04207-3.jpg

Jako osoba, która nie potrafi znaleźć wytłumaczenia ani zrozumienia dla tzw. „myślistwa sportowego”, znacznie bliżej mi do aktywności nazywanej na Alasce „Shed Hunting”, czyli poszukiwanie zrzuconych przez samce poroży (w Polsce stosuje się termin "zrzuty poroża"). Najciekawsze w tej zabawie jest to, że szansę na znalezienie skarbu mamy co roku, bowiem samce każdej zimy pozbywają się swojego poroża, które z roku na rok odrasta bardziej imponujące. 

Łos na Alasce - Kierunek Alaska.jpg

Dieta łosia, czyli co jedzą łosie na Alasce

Łosie bardzo imponują mi tym, że pomimo swojej - wydawałoby się ubogiej - diety potrafią osiągać tak niesamowite rozmiary. Spacerując zimą po lokalnych parkach niejednokrotnie nie mogłem się nadziwić widokowi łosia objadającego suche gałązki zmrożonych krzaków. To geniusze przetrwania i obgryzania wszystkiego, co może się nadać. 

DSC04520.jpeg

Łosie wydają się próbować wszystkiego, co znajdzie się na ich drodze. Jedzą liście, trawy, chwasty, owoce, gałązki. Przeżuwają je praktycznie nieprzerwanie spacerując spokojnie po osiedlach. Łosie często spotkać można także z zanurzoną w wodzie głową, gdzie objadają się roślinnością z dna. Łosie potrafią wstrzymać oddech nawet na kilkadziesiąt sekund, a ich nosy natura wyposażyła w fantastyczny mechanizm, który zapobiega wdzieraniu się wody do nozdrzy. Udokumentowano przypadki łosi nurkujących nawet na kilka metrów w dół. 

Nic dziwnego, że łosie próbują zjeść cokolwiek. Dziennie potrzebują spożyć nawet 30 kilogramów. Ostre siekacze w dolnej szczęce oraz niezwykle twarde dziąsła i język pozwalają im rozprawić się z każdym patykiem. 

Łosie to także mistrzowie w gospodarce energetycznej. Rzadko spotyka się je w spontanicznym biegu. Zwierzęta te zazwyczaj spokojnie spacerują ścieżkami niespecjalnie przejmując się naszą obecnością. Zimą chętnie odwiedzają miasta, w tym Anchorage, największy ośrodek miejski stanu, gdzie liczba łosi dobija nawet do nawet tysiąca. W tym czasie spotykamy je praktycznie codziennie. Zaglądają do naszych ogródków, objadają gałęzie i spacerują tymi samymi chodnikami, co ludzie, dzięki czemu nie muszą tracić wartościowej energii na przedzieranie się przez zaspy śniegu. Inteligentne, prawda? 

Zagrożenia

Życie łosia na Alasce nie jest jednak usłane różami. To ciągła walka o pożywienie, którego w okresie zimowym nie ma tu zbyt wiele. Obrazki wychudzonych łosi spacerujących po mieście w środku zimy nie należą do rzadkości i zdarza się, że mieszkańcy je dokarmiają. Jest to jednak nie tylko nielegalne, ale także złe zachowanie - w ten sposób możemy wyrządzić zwierzęciu dodatkową krzywdę, a także narazić siebie na niebezpieczeństwo kontaktu. 

Łosie żyjące w sąsiedztwie miast stają się również ofiarami zderzeń z samochodami, o czym informują liczne znaki na ulicach Alaski. Poza myśliwymi, którzy czają się na ich mięso i poroża, łosie są także pożywieniem dla kilku gatunków zwierząt, w tym niedźwiedzi czy wilków. Ciągle muszą mieć się na baczności. Nie mają lekko. 

P3010282.jpg

Jakby tego było mało, istnieją także problemy, których nie udało nam się jeszcze dokładnie zrozumieć. Łosie to zwierzęta przystosowane do życia w chłodzie, dla których jego ocieplenie klimatu może okazać się tragiczne w skutkach. Niewykluczone, że łosie będą migrować na tereny przyjemniejsze do życia, a to może się odbić na lokalnych ekosystemach. W świecie przyrody wszystko jest ze sobą połączone. Już dziś w kilku regionach Ameryki spadek populacji łosia naukowcy wiążą ze wzrostem temperatury. 

Czy łosie są niebezpieczne? 

Wyobraźcie sobie taką scenę: Idziecie na spacer do parku, gdy nagle zatrzymuje Was dwójka policjantów i informuje, że musicie grzecznie poczekać, ponieważ na ścieżce znajduje się Mama Łoś ze swoimi dzieciakami. Tak - takie sytuacje zdarzają się na Alasce ze sporą regularnością. 

Łoś blokujący rowerzystów na szlaku Powerline Pass w Anchorage.jpg

Choć zwierzęta te na pierwszy rzut oka wydawać się mogą spokojne, powolne, ociężałe czy znudzone, na Alasce do większej ilości wypadków dochodzi właśnie podczas spotkania z łosiem niż z niedźwiedziem. W zdecydowanej większości przypadków zwierzę decyduje się raczej na ucieczkę, ale zdarza się też, że przyjmie postawę agresora. A wtedy mamy poważne kłopoty. 

Zwierzęta te najczęściej wykazują się agresją, gdy poczują się zagrożone (jak my wszyscy). Potrafią być podirytowane także w wyniku głodu lub zmęczenia (jak my wszyscy). Najbardziej agresywne są jednak samice, które mają u swojego boku młode (jak wszystkie matki). Na taki widok, choćby nie wiem słodki może się wydawać, powinniśmy od razu zrobić kilka kroków do tyłu i zmienić trasę spaceru. Samce łosia najbardziej agresywne są z kolei jesienią w czasie bukowiska - okresu godowego. W tym czasie lepiej patrzeć na nie z dużej odległości. 

Co zrobić gdy spotkamy łosia?

Jak zawsze podczas spotkania z dzikim zwierzęciem - nie panikować i nie podejmować nagłych decyzji. 

Zawsze należy utrzymywać spory, bezpieczny dystans od zwierzęcia (minimum 15 - 20 metrów). Jeżeli łoś stoi na naszej drodze nie należy go niepokoić, a tym bardziej prowokować do ucieczki. Trzeba spokojnie poczekać, czasami nawet kilkanaście minut, a może i pół godziny. Cierpliwość jest kluczowa.

Pamiętajcie, że szarżujący łoś jest od nas znacznie szybszy, a spotkanie z jego rozpędzonym ciałem może skończyć się dla człowieka tragicznie. Jeżeli znaleźliśmy się jednak w sytuacji podbramkowej i łoś agresywnie kieruje się w naszą stronę, musimy rozejrzeć się za osłoną - w zależności od tego gdzie jesteśmy może to być na przykład drzewo czy samochód. Jeżeli znajdujemy się na otwartym polu z agresywnym łosiem (co w sumie nigdy nie powinno się wydarzyć), jesteśmy się w tarapatach. W takim wypadku pozostaje nam próba ucieczki i nadzieja, że łoś chce nas tylko przestraszyć. Pamiętajmy, że zwierzę to czuje się tak samo, lub bardziej, zestresowane jak my. 

Gdzie zobaczyć łosie na Alasce? 

Tak jak wspominałem, łosi na Alasce jest dużo, więc istnieje spora szansa, że podczas wycieczki na Alaskę przyjdzie Wam zobaczyć te zwierzęta nawet, jeśli nie będziecie ich specjalnie szukać. Nie jest to oczywiście żadna gwarancja, bo w świecie przyrody wszystko może się zdarzyć. 

My najczęściej widujemy łosie w Anchorage i wynika to pewnie z tego, że spędzamy tu najwięcej czasu. Zimą spotykamy je na chodnikach nieopodal naszego domu, wiosną często blokują ścieżki rowerowe w okolicy Parku Kincaid, a jesienią dziesiątki łosi obserwować można na popularnej przełęczy Powerline Pass. Łosie są po prostu stałym elementem życia w Anchorage. 

Łoś - Alaska.jpg

Łosie często spotyka się również w okolicach Talkeetna, Parku Narodowego Denali, Fairbanks czy Homer. Znacznie rzadziej widywaliśmy je w miasteczkach Cooper Landing czy Girdwood, co może być wynikiem sporej ilości niedźwiedzi w tych okolicach lub po prostu kwestią przypadku. 

Podsumowując - podczas podróży na Alaskę szanse na zobaczenia łosi są wysokie. Aby dokonać tego w sposób przyjemny, należy zawsze mieć oczy szeroko otwarte oraz stosować się do podstawowych zasad bezpieczeństwa.