Lu

Niby Zakopiańczyk, ale ze względu na ilość islandzkich swetrów w swojej garderobie często uznawany za miejscowego na Islandii. Od kilku lat większość czasu spędza w krainie Ognia i Lodu, którą pokochał za surowość, świeżość i spokój. Pewnego dnia Lu wyszedł z domu i poszedł na szlak, który zakończył 3 dni później po 75-ciu kilometrach ciężkiego trekkingu szlaku Laugavegurinn. Nieoficjalnie mówi się, że ten człowiek potrafi wszystko. Islandzcy farmerzy wykorzystują jego pogodę ducha do zwabienia swoich owiec podczas święta Rettir.

Sorry, your browser does not support inline SVG.

Ostatnio na blogu